| Aktualne dane (włącznie z liczbą ofiar śmiertelnych oraz liczbą osób wtrąconych do więzienia) Uaktualnione 29 października 2003 Liczba ofiar śmiertelnych Od czerwca 1999r. organizacja "Falun Dafa Information Center" (Centrum Informacji o Falun Dafa, www.faluninfo.net) potwierdziła ponad 806 zgonów na skutek prześladowań Falun Gong w Chinach. Niektórzy członkowie rządu w Chinach donoszą jednak, iż liczba zmarłych przekracza 1 600. Lista zgonów może być znaleziona na stronie: Inne dane 100 000 osób zostało zaaresztowanych 20 000 osób wysłano do obozów pracy bez rozprawy sądowej (na termin do 3 lat) 1 000 zupełnie zdrowych praktykujących Falun Gong zamknięto w zakładach psychiatrycznych *Powyższe dane pochodzą z Hong Kong Center for Human Rights oraz Falun Dafa Information Center Statyskyka wyjaśniona: Ilość ofiar śmiertelnych: ponad 780 potwierdzonych przypadków, a w rzeczywistości przypuszcza się, że jest ich ponad 2500 Ponad 100.000 zesłanych do obozów pracy Setki tysięcy aresztowanych Pod koniec pierwszych 4 miesięcy prześladowań, światowe media podały, iż 35.000 osób zostało aresztowanych. Obecnie, czas trwania prześladowań dochodzi do 4 lat. Większość ekspertów badających Chiny szacuje, że liczba aresztowanych wynosi od "setek tysięcy" do "milionów". Tak więc jako Centrum Informacyjne Falun Dafa przyjęliśmy najbardziej konserwatywną liczbę, czyli "setki tysięcy". Liczba praktykujących w Chinach w 1999 r. wynosiła między 70 a 100 milionów 4/27/1999r. The New York Times 4/27/1999r. The New York Times 4/26/1999r. The Associated Press Falun Gong jest praktykowane w ponad 50 krajach na świecie Jak pewne są środki informacji pochodzące z Chin, na które powołuje się Centrum Informacyjne Falun Dafa? Przykłady doniesien ze "sprawdzonych źródeł" w Chinach "Biuro 610" zamierza wykorzystać niezwiązany z Falun Gong przypadek mordu dziecka jako powód do fałszywego oskarżenia Falun Gong W kwietniu, liczne źródła w Changchun podały, iż funkcjonariusze lokalnego oddziału "Biura 610" szerzą pogłoski po szkołach, że praktykujący Falun Gong zamierzają zamordować dzieci. Według naszych źródeł, celem tego było przygotować ludzi do zaakceptowania przypisanego praktykującym Falun Gong aktu zabójstwa dziecka bądź dzieci. Centrum Informacyjne Falun Dafa przekazało 9 kwietnia informacje, że "Biuro 610" planuje taką akcję. 13 maja, państwowe media szeroko podały do wiadomości publicznej historię kobiety, która zamordowała swoją własną córkę przy 40 świadkach, z których każdy jeden był ponoć praktykującym Falun Gong. Agencja Associated Press jednak wydała tego samego dnia raport, w którym podano, że "w przeszłości media państwowe ogłaszały podobne raporty, a żaden z nich nie został potwierdzony niezależnie". W dodatku do tego, morderstwo podobno miało miejsce 22 kwietnia, ale zostało podane przez państwowe media dopiero 13 maja - dzień obchodzony na całym świecie jako "Światowy Dzień Falun Dafa". W raporcie dodano: "Nie ma żadnego wytłumaczenia dlaczego rząd odczekał trzy tygodnie z podaniem wiadomości o tym przypadku śmierci". Tysiące aresztowanych, dziesiątki nie żyje, podają źródła Po tym, jak 5 marca na północnym-wschodzie Chin przerwana została regularna emisja telewizyjna, a w jej miejscu pojawiły się programy popierające Falun Gong, źródła w Chinach wskazały, iż bezprecedensowa nagonka na praktykujących Falun Gong miała wkrótce nastąpić w Changchun. 26 marca, Centrum Informacyjne Falun Dafa wydało komunikat prasowy, w którym podano, że według ich źródeł ponad 5000 osób zostało aresztowanych w bezprecedensowej nagonce policyjnej w Changchun. Te same źródła również podały, iż dziesiątki osób mogą już nie żyć na skutek brutalności ze strony funkcjonariuszy. W kilku tygodniach po przechwyceniu przez sympatyków Falun Gong sygnału telewizyjnego i nadaniu pozytywnych informacji na temat Falun Gong, Amnesty International wydało prośbę o "pilną ackję", choć minęło aż 7 tygodni do niezależnego potwierdzenia co najmniej 2000 aresztowań. 25 kwietnia, Associated Press podało informację o potwierdzeniu przez jednostkę niezależną faktów związanych z tym wydarzeniem: Pekin - na skutek silnej presji ze strony władz centralnych w Pekinie, ponad 2000 zwolenników zakazanej praktyki duchowej Falun Gong zostało aresztowanych w pewnym mieście w północnych Chinach, po tym, jak doszło do przechwycenia sygnału telewizyjnego przez grupę, stwierdziła organizacja praw człowieka w czwartek. Według Centrum Informacji o Prawach Człowieka i Demokracji, ponad 150 adeptów z Changchun zostało zesłanych do"obozów pracy". W ubiegłych 6 tygodniach w Changchun, obóz pracy dla kobiet przyjął 80 zwolenników Falun Gong, stwierdziła owa organizacja, mająca swoją siedzibę w Hongkongu. (AP) Spisek ujawniony, w którym zamierzano przypisać Falun Gong przypadek "samobójstwa" "Te informacje przybyły do nas wczoraj w nocy", powiedział przedstawiciel Centrum Informacyjnego Falun Dafa Dr. Shiyu Zhou, gdy organizacja wydała komunikat prasowy. "Władze chińskie stosowały tę taktykę już wiele razy - wyszukują przypadki samobójstw, morderstw i innych strasznych wydarzeń, przypisując je praktykującym Falun Gong i podając to w mediach, które podlegają państwowej kontroli, tym usiłując zwrócić opinię publiczą przeciw Falun Gong". Dr. Zhou dodał: "Oczywiście, władze chińskie czujnie pilnują przepływu informacji o takich przypadkach, więc nam jest trudno takie informacje uzyskać, a osobom udostępniającym informacje niebezpiecznie jest je przekazywać, ale możemy powiedzieć, że informacje te napłynęły ze sprawdzonego źródła i należy potraktować je poważnie. Sytuację tą należy pilnie śledzić." Następnego dnia podano w państwowej telewizji CCTV, że 25 listopada w Pekinie pewien mężczyzna zabił swojego ojca i żonę i zranił swoją matkę. Wiadomości te zostały jednak podane dopiero 20 dni po wydarzeniu (17 grudnia). W raporcie podano, że mężczyzna był praktykującym Falun Gong, a jednak w przeprowadzonym z nim wywiadzie mówił o Falun Gong jak ktoś, kto naprawdę nie zna tego tematu. Dr. Zhou powiedział, że wywiad ten był podchwytliwy i łatwo mógł wprowadzić ludzi w błąd: "To co zabójca mówił tak naprawdę nie miało sensu, ale wypowiadając kilka kluczowych słów i pojęć mógł spowodować, iż ludzie uwierzą, że naprawdę praktykuje Falun Gong". 4 dni przed przypadkiem zagrożeniem wąglikiem, źródła podają, iż Jiang zamierza wykorzystać obawę przed terroryzmem do wrobienia Falun Gong 4 października, 2001 r. Centrum Informacyjne Falun Dafa podało, iż Jiang Zemin oficjalnie oskarżył Falun Gong o to, iż jest "organizacją terrorystyczną" i nakazał reżyserować "akty terroru" i przypisywać je Falun Gong. Stworzenie takich incydentów niezaprzeczalnie pomogłyby reżimowi napiętnować Falun Gong jako organizację kryminalną i wzbudziłaby publiczną nienawiść i obawę wobec grupy. 18 października 2001 r., Deutche Presse-Agentur (DPA), Associated Press i inne media podały, że według chińskiego MSZ, "książka Falun Gong" zakażona wąglikiem została przesłana do pewnej amerykańskiej firmy w Pekinie, której nazwy nie ujawniono. Nie podano także żadnych szczegółów odnośnie przesyłki, łącznie z jej źródłem. 18 października Centrum Informacyjne Falun Dafa wydało komunikat prasowy, w którym przedstawiciel Adam Montanaro powiedział: "Jeżeli reżim chiński wykorzystuje obawę przed wąglikiem jako powód aby kogoś w coś wrobić - a tak to wygląda - to jest to karygodne postępowanie. Czy osoba wysyłająca taką przesyłkę załączyłaby informację, która go zidentyfikuje? - to jest absurdalne. Ale ktoś, komu zależy na skompromitowaniu Falun Gong prawdopodobnie postąpiłby właśnie w ten sposób. Ta sytuacja jest mocno podejrzana. Moment, który wybrano na ten incydent też jest podejrzany, jako że miał miejsce podczas spotkań APEC, kiedy większość przywódców państw gościło w Szanghaju". Źródła podają, że odbędą się pokazowe wycieczki po obozach pracy dla zachodnich mediów To, co pokazano mediom podczas tej wycieczki jest dokładnym przeciwieństwem relacji osób, które były więzione w Masanjia i którzy doświadczali brutalne pobicia, straszne tortury i liczne przypadki śmierci, które wynikły z prześladowań w obozie pracy. W odpowiedzi na tą wycieczkę, przedstawicielka Centrum Informacyjnego Falun Dafa, Gail Rachlin powiedziała: "To przedstawienie ma charakter nazistowkich wycieczek po czeskim obozie koncentracyjnym w 1944 r., który został zamieniony w spektakl, mający na celu zmylenie czujności świata. Obawiamy się, że to samo ma miejsce dziś w Chinach". Jaka jest prawda? W grudniu 2001 roku, podczas gdy ilość zgonów potwierdzonych przez Centrum Informacyjne Falun Dafa sięgnęła ponad 300, źródła wewnątrz rządu chińskiego ujawniły, że prawdziwa liczba jest ponad 1600. Inne źródła w Chinach twierdzą, że prawdziwa liczba jest bliższa 4000 albo nawet dużo większa. Informacje odnośnie przypadków łamania praw człowieka są pod ścisłą kontrolą rządu. Trudno jest je zweryfikować. Pomimo dostępu do wiarygodnych źródeł informacji, agencje medialne i organizacje praw człowieka ledwo co uchyliły drzwi na to, co się naprawdę dzieje w Chinach. Prawdziwy rozmiar tragedii pozostaje nieujawniony. ABY UZYSKAĆ WIĘCEJ INFORMACJI PROSIMY O KONTAKT DO CENTRUM INFORMACYJNE FALUN DAFA Opublikowane w : Środa 29 października, 2003 URL : www.clearharmony.net/articles/189912/22.html |
|
Email redakcji: editor@pl.clearharmony.net
| ||||||||
| Copyright 2001-2003 ClearHarmony Net | ||||||||