W dniu 20 lipca 1999 roku Jiang Zemin kierowany chorą zazdrością ogłosił prześladowania Falun Gong, których mija dzisiaj piąta rocznica. Wysiłki praktykujących, mające na celu doprowadzenie do powstrzymania tej przemocy również trwają tyle samo.
Dla niektórych 5 lat to może niedługi okres czasu, lecz dla ludzi stale cierpiących brutalny terror, to długi okres, o całe 5 lat za długi.
Prześladowania Jianga Zemina i wysiłki praktykujących na rzecz ich powstrzymania wydają się zupełnie niewyobrażalne w kontekście używanych środków do osiągania każdy swoich celów.
Podczas 13-tu lat, kiedy Jiang był u władzy, przejął on kontrolę nad wszelkimi zasobami całego narodu chińskiego. Użył najbardziej wyrafinowanych i brutalnych metod swojego dyktatu oraz wszelkich narzędzi propagandowych do prześladowań Falun Gong. By móc tego sprawnie dokonać, zmobilizował całą Partię, administrację rządową, siły militarne, agencje służb bezpieczeństwa, personel departamentów administracji spraw zagranicznych, cały system edukacyjny, media, jak też „religijne” i „naukowe” kręgi.
Z drugiej natomiast strony, praktykujący Falun Gong nie posiadający nic, co miałoby jakąkolwiek materialną postać, nie dysponując żadnym przyzwoleniem do własnej obrony, manifestują jedynie niezłomną siłę swojej wiary w prawdziwą godność człowieka.
Kiedy Jiang ogłosił odebranie prawa istnienia Falun Gong, założył na początku dokonanie tego poprzez:”unicestwienie Falun Gong w 3 miesiące”, powołując do natychmiastowej realizacji jego zamierzeń poprzez najbardziej brutalną i terrorystyczną politykę:”zniszczenia ich reputacji”, „doprowadzenia do bankructwa finansowego” i „ fizycznego ich wykończenia”. Jednak 3 miesiące minęły, a praktykujący Falun Gong nadal dzielnie opierali się opresji.
Wówczas Jiang ogłosił skazującą politykę: „bicie i maltretowanie praktykujących na śmierć jest niczym i będzie traktowane jako przypadki samobójstw” oraz „ich ciała mają być od razu poddawane kremacji bez jakiegokolwiek wnikania w identyfikowanie zwłok”.
Tortury używane wobec praktykujących Falun Gong takie jak: przypalanie ciał rozgrzanym metalem, bicie pałkami,będącymi pod wysokim napięciem prądu, zanurzanie w wodzie, brutalne pobicia, przemoc seksualna, ukąszenia jadowitych gadów, wstrzykiwanie do organizmu szkodliwych, trujących substancji, karmienie odchodami z użyciem przemocy i wiele, wiele innych.
Jiang’owi zamiar znów nie udał się.
Praktykujący Falun Gong nie poddali się. Transparenty i materiały wyjaśniające prawdę pojawiają się w Chinach wszędzie. Coraz więcej ludzi dowiaduje się prawdy.
Wielu urzędników, policjantów, strażników więziennych, współwięźniów i zwykłych ludzi oszukanych propagandą dowiaduje się prawdy o Falun Gong.
Poza Chinami, Falun Gong jest praktykowane w ponad 60 krajach, podczas, gdy Jiang jest sądzony w co najmniej 7 państwach na świecie. Jego gorliwi poplecznicy dzielą ten sam los, otrzymując za granicą kolejne wezwania sądów różnych państw z oskarżeniem o ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Na początku swej krucjaty, Jiang był pewien odniesienia sukcesu w stłamszeniu jakiejkolwiek niesubordynacji wolnościowej.
Znieważał i atakował Falun Gong podczas wywiadów z siecią stacji CBS w USA, wręczał głowom różnych państw pakiety informacyjne o „wewnętrzym zagrożeniu” ze strony Falun Gong, zniesławiając i szkalując praktykujących, jak również ignorując i ośmieszając obrady szczytu OPEC poruszające temat przestrzegania praw człowieka.
Sytuacja ta jednak zmieniła się diametralnie.
W 2002 roku, podczas pobytu w Niemczech, zażądał od tamtejszej policji trzymania praktykujących Falun Gong z daleka od niego, panicznie obawiając się każdego ubranego na żółto człowieka. Zażądał nawet, by kanały ściekowe zostały zaspawane.
Podczas wizyty do Chicago, by wejść do hotelu, użył tylnych drzwi, prowadzących na wysypisko hotelowych śmieci, z obawy o konfrontację z praktykującymi Falun Gong.
Panicznie obawia się też apelujących praktykujących w samych Chinach.
Już dłużej nie zastanawia się jak rozgromić Falun Gong, lecz teraz stale martwi się, gdzie tym razem na świecie zostanie skierowany wniosek do sądu o jego ukaranie, a jeszcze bardziej, kiedy może być doprowadzony przed oblicze sprawiedliwości w samych Chinach.
Sytuacja ta wskazuje, że prześladowania ponoszą kompletne fiasko.
Praktykujący Falun Gong znieśli najczarniejszy okres w historii i znicz zwycięstwa zabłyśnie w ich rękach.
W całej historii Chin, żadna grupa nie była w stanie wytrwać pod pręgieżem silnej machiny rządowej i tak brutalnej, szaleńczej przemocy.
Falun Gong dokonał cudu w chińskiej historii dziejów poprzez bohaterskie zniesienie ciężaru tych ostatnich 5 lat. W całej historii żadna inna grupa nie była w stanie zmienić sytuacji w obliczu gwałtownych ataków i prześladowań rządu w tak krótkim czasie.
Nawet prawe religie, czy inne grupy nie były w stanie odbudować się, nastąpiło to dopiero po wielu generacjach, nawet kilkuset latach, kiedy rządca został przekonany do danej religii.
Falun Gong natomiast uzyskał to w ciągu kilku lat.
Jest to niewątpliwie cudem pośród cudów.
Patrząc wstecz na tę część historii, ludzie są bardzo wzruszeni wytrzymałością praktykujących Falun Gong w Chinach, po 5000 latach absolutnej monarchii i po 50 latach niekończących się rozruchów i prześladowań, i kiedy nastąpiła powszechna znieczulica i obojętność chińskiego społeczeństwa, pełnego strachu, praktykujący Falun Gong odrzucili tradycyjne pojęcie „zabezpieczenia wpierw własnych interesów”.
Wystąpili z obiegu strachu, mierząc się z przemocą poprzez manifestowanie miłosierdzia, mierząc się z kłamstwem poprzez silną, prawdziwą wiarę, mierząc się z terrorem poprzez niezłomną odwagę.
Niewzruszony ich duch pobudził i ożywił wiarę innych ludzi, którzy stojąc obok nie swoich interesów przyglądali się do tej pory w cichym milczeniu.
Imiona tych praktykujących, podtrzymujących godność swojej wiary własnym życiem niemożliwe są już do zapamiętania. W cierpieniu najbrutalniejszej przemocy w historii dziejów z silną odwagą i wiarą obronili: Prawdę, Miłosierdzie i Tolerancję.
W obliczu tego wielkiego osiągnięcia wkroczyli na drogęchwały.
Droga ta w pełnej okazałości ilustruje siłę Miłosierdzia i Prawdy.
Ich heroiczne czyny na zawsze pozostaną w pamięci ludzi, dając przykład niezłomnej wiary w Prawdę, Miłosierdzie i Tolerancję.