|
Polska: Wrażenia praktykującej z Polski po listopadowym pobycie w Nowym Jorku, w celu wyjaśniania faktów o prześladowaniach praktykujących Falun Gong w Chinach i uczestniczenia w konferencji dzielenia się doświadczeniami. Między 18 a 29 listopada 2004 r. miałam okazję być w Nowym Jorku i uczestniczyć w konferencji dzielenia się doświadczeniami przez praktykujących Falun Dafa oraz w wielu zajęciach związanych z wyjaśnianiem faktów o prześladowaniach praktykujących Falun Gong w Chinach. To był mój pierwszy wyjazd na kontynent amerykański, odkąd praktykuję Falun Dafa (praktykuję od maja 2003 r.). Możliwość wyjazdu pojawiła się nagle i niespodziewanie. Wiedziałam, że kiedyś będę uczestniczyć w takiej konferencji, ale nie sądziłam, że tak szybko to nastąpi. Będąc już na miejscu miałam możliwość poznać praktykujących z różnych krajów, a także Polaków mieszkających za granicą, których do tej pory znałam tylko z internetowych rozmów. Miałam możliwość uczestniczyć w akcjach wyjaśniania prawdy o prześladowaniach praktykujących w Chinach, rozdawaniu ulotek i gazetek dotyczących praktyki oraz kwestii prześladowań. Także podczas Święta Dziękczynienia mogłam rozdawać ulotki osobom, które brały udział w ulicznych uroczystościach związanych z obchodami tego typowo amerykańskiego święta. Bardzo wielu ludzi brało ode mnie materiały informacyjne. W pewnej chwili inni praktykujący przybyli do miejsca, w którym stałam i utworzyliśmy grupę składającą się z osób rozdających ulotki i gazetki oraz trzymających transparent informujący o prześladowaniach. W kolejnym dniu mojego pobytu na Manhattanie wybrałam się z 2 praktykującymi Polkami do biurowca, w którym miało swoją siedzibę kilkanaście dużych firm i zostawiłyśmy tam zaproszenia na wystawę obrazów pt. "Bezkompromisowa Odwaga", która właśnie odbywała się na Manhattanie. Były to dzieła praktykujących więzionych i torturowanych w Chinach. Miałyśmy także okazję osobiście rozmawiać z prezesem pewnej wielkiej korporacji, który poświęcił nam dużo czasu, obiecując, że przyjdzie na wystawę wraz z żoną i przyjaciółmi. profesor Kunlun Zhang Nie zabrakło także osób z mediów takich jak NTD TV, czy z wydawnictwa "The Epoch Times". Piękność formy obrazów ekstremalnie kontrastowała z ogromnym cierpieniem znajdujących się na nich postaci, poddawanych nieludzkim torturom. Demoniczne oblicza prześladowców i piękno czystości dusz prześladowanych, splatały się ze sobą w niezwykłej zręczności pędzla twórców. Na twarzach prześladowanych malowała się wielka godność kontrastująca z przerażającym okrucieństwem tortur, jakim zostali oni poddani.
Innym razem uczestniczyłam wraz z innymi praktykującymi w formowaniu chińskiego napisu "rektyfikacja Fa" w Parku Centralnym na Manhattanie. Pomimo przejmującego zimna późnej jesieni, będąc w tak silnym polu prawych myśli i czynów, nie odczuwałam wpływu pogody. Kiedy wykonywałam wśród wielu innych praktykujących 4 stojące ćwiczenia, czułam się jedną z wielu cząstek cudownej całości. Później trzymając wraz z dwoma osobami wielki transparent z napisem po chińsku i angielsku: "Falun Dafa jest Dobrem", byłam niezwykle wzruszona i dumna, że mogłam tam być.
Było dużo sytuacji, które utkwiły mi głęboko w pamięci, gdy rozdawałam przechodniom materiały informacyjne. Jedną na przykład było spotkanie z rodakami. Przechodziła koło mnie pewna pani z młodą niewidomą dziewczyną - chciałam dać jej gazetkę, ale podziękowała mi i nie wzięła. Za jakiś czas ta pani znów przechodziła, więc pomyślałam, że spróbuję jeszcze raz. Uśmiechnęłam się i znów do nich podeszłam. Tym razem ta pani wzięła ode mnie oferowane materiały, a podczas rozmowy okazało się, że jest Polką z Wrocławia. Spotkanie to uzmysłowiło mi, że nie można się zrażać, gdy ktoś nie bierze informacji, bo to nie oznacza, że ich nigdy nie weźmie. Doświadczyłam, że jeżeli ma się szczere pragnienie przekazania prawdy, burzy to wszelkie mury i zwalcza każde przeciwności. Z twarzy ludzi znika obojętność i zaczynają wykazywać więcej zainteresowania sprawą, którą chcemy im przedstawić. Stają się poruszeni cierpieniem, którego doświadczają praktykujący w Chinach. Powiedziałam tej pani, czym jest praktyka i wyjaśniłam fakty związane z prześladowaniami. Dałam jej także polską ulotkę, którą akurat miałam przy sobie. Ta i inne sytuacje ukazywały mi niesamowitość pewnych wydarzeń, które układały się tak, jakby były celowo postawione na mojej drodze. Podczas parady Falun Dafa, która odbyła się 20 listopada, pochód składający się z około trzech tysięcy osób poruszał się głównymi ulicami Manhattanu. Celem parady było ukazanie mieszkańcom Nowego Jorku, że Falun Gong jest praktykowane w ponad 60-ciu krajach na świecie, wyjawienie faktów o brutalnych prześladowaniach praktykujących w Chinach oraz ukazanie piękna samej praktyki, co dodatkowo zostało podkreślone zaprezentowaniem tradycyjnych chińskich tańców, strojów i muzyki. Tytułem parady była "Bezkompromisowa odwaga", a jej tematem "Falun Gong: Spokojna medytacja... prześladowana w Chinach" i "Pomóż położyć kres prześladowaniom Falun Gong". Całość była podzielona na 5 sekcji. Tematem pierwszej było "Co to jest Falun Gong". Niesiono kolorowe transparenty z różnymi napisami (m.in. Falun Dafa jest Dobrem i Prawdomówność - Miłosierdzie - Tolerancja); szedł zespół grający na chińskich tradycyjnych bębnach, ubrany w piękne, złote stroje z czerwonymi akcentami; jechała platforma, na której praktykujący demonstrowali zestaw 5 ćwiczeń Falun Gong; szła grupa praktykujących ubrana w żółte stroje, prezentująca ćwiczenia; były niesione 2 olbrzymie makiety książek Falun Dafa w języku chińskim (żółta) i angielskim (niebieska) oraz w 15 innych językach, trzymane przez 8 wróżek ze Wschodu i Zachodu. Dalej szły dzieci praktykujące Falun Gong. Druga sekcja mówiła o prześladowaniach - niesione były transparenty i plakaty ukazujące fakty prześladowań dzieci, kobiet oraz zdjęcia zmarłych praktykujących na skutek tortur. Całość zamykała jadąca platforma, na której były inscenizowane metody tortur, jakim podlegają praktykujący w Chinach. W trzeciej sekcji można było zobaczyć, że prześladowania wykraczają również poza Chiny - niektórzy chińscy członkowie amerykańskich rodzin (i innych narodów) także są więzieni i bezprawnie przetrzymywani w więzieniach i chińskich obozach pracy, jak np. pochodzący z Chin, mający obywatelstwo amerykańskie doktor Charles Lee. Było także zdjęcie 36 praktykujących z Zachodu, którzy w pokojowym apelu zebrali się w Chinach na Placu Tiananmen, po czym wszyscy zostali aresztowani przez chińską policję. Czwartą sekcją byli sędziowie w togach, reprezentujący różne regiony, w których się toczą procesy sądowe przeciw głównym chińskim prześladowcom. Ostatnia sekcja była poświęcona głosom poparcia z całego świata i międzynarodowym organizacjom do ścigania zbrodni, których doświadczają praktykujący w Chinach. Kiedy pochód się zakończył, wraz z dwoma Polkami wybrałam się do Konsulatu Polski. Powiedziałyśmy urzędnikowi tej placówki o celu naszej wizyty oraz z jakiej okazji zorganizowana była ta parada. To było bardzo miłe spotkanie, dzięki któremu miałyśmy okazję wyjawić fakty o zbrodniach, które cały czas mają miejsce w Chinach, gdyż życzeniem każdego praktykującego Falun Dafa jest, by jak najwięcej ludzi i instytucji dowiedziało się, że ludzie, którzy pragną żyć zgodnie z zasadami Prawdy, Dobra i Tolerancji są zamykani w więzieniach, torturowani i mordowani. Na koniec zostawiłyśmy plik ulotek o Falun Gong.
Po przerwie do sali przybył Mistrz. To było dla mnie wzruszające przeżycie - pierwszy raz osobiście widziałam Twórcę Falun Dafa - osobę nominowaną do nagrody Sacharowa i 4-krotnie do Nagrody Nobla, która tak wiele zrobiła, by ponownie w sercach ludzi odrodziły się ponadczasowe wartości takie jak: Prawda, Dobro i Tolerancja. Jestem bardzo wdzięczna tym, dzięki którym udało mi się być w tym czasie w Nowym Jorku i uczestniczyć w tych wszystkich wydarzeniach. Te kilkanaście dni pozostawiło po sobie niezatarty ślad w mojej pamięci. Bardzo dużo mi pokazały i wiele mnie nauczyły. To dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam uczestniczyć w konferencji, podczas której Mistrz przemawiał. Opublikowano w: Poniedziałek 7. Lutego, 2005 http://pl.clearharmony.net/articles/200502/1440.html |
||||||||||
| Email editors: editor@pl.clearharmony.net © 2001-2002 ClearHarmony Net |