Śmierć praktykującej Falun Gong Cheng Hanbo, 49 lat, na skutek brutalnych tortur doznanych w Obozie Pracy Jiamusi w prowincji Heilongjiang
Od początku wprowadzenia w 1999 roku przez Komunistyczną Partię Chin prześladowań Falun Gong, praktykująca Cheng Hanbo pochodząca z Jiamusi w prowincji Heilongjiang podlegała nieludzkim torturom z rąk zdegenerowanych policjantów, agentów „Biura 6-10” i strażników z zakładu karnego i obozu pracy, gdzie niejednokrotnie była bezprawnie doprowadzana. Rodzina Cheng była także prześladowana poprzez fakt bycia jej rodziną, w następstwie czego członkowie także podlegają karze. Polityka ta jest wyjątkowo brutalna, gdyż interakcje z osobą, która w mniemaniu komunistycznego systemu podlega zatrzymaniu, są w różny sposób karane. Rodzina Cheng została zmuszona do zapłacenia grzywny w wysokości 10 tysięcy juanów.
Cheng Hanbo została zamknięta w Obozie Pracy Jiamusi, gdzie była brutalnie torturowana, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. By uniknąć dalszych prześladowań, jej rodzina musiała się wyprowadzić. Przez ostatnie miesiące, Cheng była już strzępkiem człowieka. Zmarła 17 grudnia 2006 r. w wieku 49 lat.
Cheng Hanbo
Drogi czytelniku, wyraþamy zgodę na drukowanie i rozprowadzanie artykułów ze strony Clearharmony, aczkolwiek prosimy przy tym o cytowanie ich źródła.