|
Byłem świadkiem przerażającego stanu praktykującego Falun Dafa Wang Jinzhonga (Clearwisdom.net) Poniżej, przedstawiamy zeznanie naocznego świadka o imieniu Zhen, który widział stan skatowanego Wanga. Potwierdził on także, że zabitego, policja wysłała do szpitala, by upozorować, że pomimo dobrych intencji, nie udało się go uratować. ![]()
Zeznanie: 13 czerwca 2004 r. byłem świadkiem przerażającego stanu praktykującego Falun Dafa Wang Jinzhonga, po tym, jak został zakatowany na śmierć przez personel komendy policji w Tiexi i Zakładu Karnego Wangjia w prowincji Shenyang. Ciało Wang Jinzhonga było nagie. Miał na sobie jedynie krótkie spodenki. Leżał martwy z otwartymi oczami i ustami. Miał czarne sińce pod oczami i na powiekach i zapadnięte policzki. Sine ręce i ramiona zwisały jak cienkie zapałki. Jego ciało nie miało praktycznie mięśni, tylko skóra pokrywała kości. Ciało było wygięte i skurczone. Widać było na skórze czarne plamy siniaków. Jego ciało zostało pośpiesznie wyniesione przez czterech uzbrojonych funkcjonariuszy policji. Policja poddała go tam brutalnym torturom. 13 czerwca 2004 r. Wang Jinzhong już nie żył. Zabitego, policja przekazała do szpitala, by zamaskować zbrodnię. Przed aresztowaniem, Wang był w doskonałym zdrowiu. W dniu jego śmierci, dyrekcja zakładu, gdzie pracował, ogłosiła, że Wang popełnił samobójstwo. Ponadto, dyrekcja zakazała, by nikt z pracowników nie ośmielił się pójść do jego domu, i że każdy, kto wcześniej usłyszał od Wanga, że Falun Dafa jest dobre” figuruje na czarnej liście. Jednak, wszyscy i tak wiedzieli, że Wang nie popełnił samobójstwa, tylko został zamordowany przez władze. W ich oczach, Wang Jinzhong był prawym, bardzo szlachetnym człowiekiem. |