Mój pierwszy esej (Fahui 2016)

Szanowny Mistrzu,
Drogie koleżanki, koledzy praktykujący.

Jestem nową praktykująca, zaczęłam kultywację Falun Dafa w 2015 roku. Pomimo, że krótko znam Falun Dafa, ale od dawna zawsze zdaję sobie sprawę, iż każdy z nas jest związany ze swoją karmą z innego życia z przeszłości, więc aby być dobrym człowiekiem w tym życiu, już jest trudno, ale jeszcze trudniej kiedy się kultywuje Da Fa. Mam dużo szczęścia, że spotkałam książkę „Dżuan Falun”, to tak jakby predestynacja doprowadziła mnie do tego spotkania. Moja znajoma, która wówczas praktykowała Falun Dafa namówiła mnie do praktykowania Falun Dafa. Byłam trochę zaciekawiona, pomimo iż wtedy byłam w trakcie poznawania nauki Buddyzmu, ale przeczytałam „Dżuan Falun” w ciągu dwóch dni. Pamiętam, że wówczas miałam różne odczucia, trudne do określenia. Ale ogólnie byłam pod wrażeniem. Od dawna miałam dużo pytań o doczesność, na które do tej pory nie ma wyjaśnienia, lecz książka Dżuan Falun wszystko mi objawiła, więc postanowiłam zacząć praktykować i kultywować Dafa do dziś. Im więcej kultywuję, tym bardziej zostaję oświecona, podnoszę swój sinsing, ponieważ Falun Dafa jest najwyższą kultywacją, oświeca każdego praktykującego, Falun Dafa prowadzi człowieka najkrótszą drogą do osiągnięcia sukcesu.

Drogie koleżanki, koledzy praktykujący.
Dla mnie, życie człowieka płynie jak rzeka, czasami płynie agresywnie, czasami jest spokojna, wyciszona, „raz na wozie, raz pod wozem”. Dawniej miałam w życiu zazwyczaj więcej smutku, mało radosnych chwil, tak było, do czasu aż poznałam Fa. Kiedy jeszcze nie praktykowałam Falun Dafa, każda trudna sytuacja, którą napotykałam, doprowadzała mnie do stanu wykończenia psychicznego, do stanu beznadziei. Wtedy myślałam, że szczęście odwróciło się ode mnie. Ale kiedy zaczęłam kultywować Falun Dafa, dopiero zrozumiałam, iż te trudne sytuacje, które przechodziłam w życiu to właśnie był proces przemiany mojej karmy. Dzięki Fa zrozumiałam również, że nic nie było przypadkowe, bez przyczyny nic nie mogłoby się wydarzyć. Tak rozumiałam, dlatego przyjmowałam wszystko co dobre i co złe ze spokojem, potrafię też lepiej się opanować. To jest przywiązanie, każdy praktykujący musi je porzucić. Zdaję sobie sprawę, iż kultywowanie jest ważne i trudne, dlatego zawsze używam Fa jako przewodnika w moim życiu codziennym.

Kultywuję dopiero zaledwie niecały rok, to jest zdecydowanie za krótko, więc muszę bardzo się starać w kultywacji, aby podnieść swój sinsing, abym spełniała oczekiwania Mistrza. Mistrz czuwa nad nami i kieruje, uczy milionów praktykujących Falun Dafa na całym świecie, doprowadza ich do osiągnięcia sukcesów.

Oto dzielę się swoimi przemyśleniami, jak jestem praktykującym, kultywuję Dżen ,Szan, Ren. Moja droga kultywacji jest jeszcze długa przede mną, zdaję sobie sprawę, iż muszę jeszcze bardziej się starać, muszę się samokształcić. Lecz to jest jedyny warunek, abym osiągnęła cel. „Nikt nie może zastąpić Ciebie w kultywacji” - Mistrz uczy nas w Dżuan Falun.

Kultywacja Falun Dafa jest niezwykle wartościowa. Mam nadzieję, że my wszyscy, siedzący tutaj, szczerze podzielimy się swoimi doświadczeniami i drogami kultywacji. Nie poddawajmy się, działajmy zgodnie z Fa, niech Mistrz nami kieruje, wówczas na pewno osiągniemy sukces.

Dziękuję Mistrzu za oświecenie mnie,
Dziękuję wszystkim praktykującym.

Zachęcamy do drukowania i rozpowszechniana wszystkich artykułów opublikowanych na Clearharmony, lecz prosimy o podanie źródła.