Moja ścieżka kultywacji (Fahui 2017 - Paryż)

Nazywam się Sonja i mieszkam w Czarnogórze. Rozpoczęłam praktykę Falun Dafa w lutym 2016.

Otrzymanie Fa

W 2008 zaczęłam czytać różne duchowe nauki. Potem, w 2013, poczułam nagłą potrzebę udania się do Azji znaleźć mistrza, który by mnie poprowadził.

W tym okresie przyjaciółka przestawiła mnie duchowemu nauczycielowi, ale nie wydawało mi się to odpowiednie. Nawet po dwóch czy trzech spotkaniach zapytałam go, jak daleko zaszedł w swojej kultywacji.

Czułam, że jestem na rozdrożu, i nie wiedziałam, dokąd iść. Z tego powodu zostałam z nim jeszcze dwa lata, zanim w końcu odeszłam.

Ostatecznie odnalazłam swoją predestynację w Tajlandii, gdzie pojechałam w celach turystycznych. Mój pokój hotelowy miał widok na posąg buddy. Chciałam odwiedzić to miejsce, i zrobiłam to trzy dni przed powrotem do domu.

Mówiłam do posągu Buddy prosząc o pomoc, wyjawiając swoje życzenie uwolnienia się od wszystkich ludzkich rzeczy. Poczułam niezwykły spokój, kiedy wyruszyliśmy z powrotem do domu z tego miejsca. Poczułam, jakby ogień zaczynał płonąć w moim sercu.

Po powrocie do Czarnogóry skontaktowałam się z przyjaciółką w Serbii, którą poznałam w pierwszych latach moich duchowych poszukiwań, i podzieliłam się swoim doświadczeniem z Tajlandii. Była już praktykującą Falun Dafa w tym czasie. Wspomniała o książce Falun Gong. Poprosiłam ją o linka i zaczęłam od razu czytać.

Kiedy rozmawiałyśmy następny raz, wspomniała o Zhuan Falun i wysłała mi wydrukowaną wersję. Nie mogłam się doczekać, kiedy wrócę do domu – zaczęłam czytać książkę już na ulicy.

Czytałam przez 9 dni, uważnie pochłaniając każde słowo. I poczułam, ze to jest to. Książka dostarczała odpowiedzi, których poszukiwałam.

Trzymaj się jednej ścieżki kultywacyjnej

Chociaż czułam się praktykującą od samego początku, zrobiłam ogromny błąd jakieś trzy miesiące po rozpoczęciu praktyki.

Poznałam człowieka, który opowiedział mi o swojej kultywacji. Ciekawa z natury, słuchałam go uważnie. W tym czasie nie wiedziałam, że nieświadomie przyswajałam rzeczy z jego drogi kultywacyjnej.

Konsekwencje przyszły nieco później. Byłam z jego przyjaciółmi i paliliśmy marihuanę. To sprawiło, że poczułam się dziwnie.

Czułam, jakby dwie różne energie ścierały się we mnie. Przez moje trzecie oko zobaczyłam niezbyt gęstą kolumnę gong unoszącą się z mojego ciała. Zobaczyłam Falun rotujący we mnie i nad moją głową. Sieć emocji urosła w moim sercu, i zobaczyłam promienie światła wychodzące z serca. Moje serce było połączone z wszechświatem i potem zobaczyłam niebieskie światło w okolicy koło mojej szyi. Potem szara materia urosła z okolic mojego mózgu. Usłyszałam głos mówiący do mnie.

Kolejnego dnia to trwało dalej. Moja głowa i wielokrotnie upadłam na ziemię. Moje ciało było udręczone.

Trzeciego dnia, wcześnie rano, coś poruszyło się w moim ciele i obudziło mnie. Czułam się, jakby coś było opętane w moim ciele. W tym momencie poczułam wielki strach. Wiedziałam, że strach nie jest dobry, i zwróciłam się do Mistrza Li po pomoc. Zawołałam Go w sercu, i powiedziałam do kogokolwiek, kto mógł mnie słyszeć: "Jestem praktykującą Dafa i moim jedynym mistrzem jest Li Hongzhi".

Po chwili to zniknęło z mojego ciała. Opisałam ten epizod w kilku zdaniach, ale proces, przez który przeszłam, był bardzo przerażający. Współpraktykujący powinni przykładać wagę do trzymania się jednej ścieżki. Utrzymywać dyscyplinę. Jak Mistrz mówi w Zhuan Falun, w wykładzie 3: „Dlatego koniecznie należy skupić się na jednej dyscyplinie i nawet nie mogą być wmieszane myśli z innych praktyk.

Testy
Kiedy byłam małą dziewczynką, zostałam użądlona przez pszczołę. Wtedy dowiedziałam się o swojej alergii.

Po 30 roku życia znowu zostałam użądlona. Myślałam, że nie mam już alergii, więc obserwowałam tylko powierzchniowe reakcje, aż w pewnym momencie zaczęłam ciężko oddychać. Moi rodzice szybko zawieźli mnie do szpitala, i gdy tam dotarłam, byłam ledwo żywa. Kiedy było po wszystkim, lekarze doradzili mi bardziej uważać – bo następny raz mógłby się źle skończyć.

Ten kolejny raz miał miejsce w maju tego roku. Byłam w centrum handlowym, szłam do banku zapłacić rachunki. Jadąc schodami w górę przeczesałam włosy ręką. Wtedy poczułam, że zostałam użądlona i znalazłam żądło w palcu. Nie bałam się. Wyciągnęłam żądło. Patrzyłam wgłąb, obserwując swoje myśli, i pierwszą myślą było: `Jestem praktykującą Dafa.` Pamiętałam słowa Mistrza z Zhuan Falun, z wykładu 4: "Twierdzimy, że dobro lub zło pochodzi od jednej myśli. Różnica tej jednej myśli może przynieść różne rezultaty."

Ze schodów poszłam do banku i stanęłam w kolejce. Nikt nie wiedział, co przeżywałam. Złe myśli narastały, a ja je zwalczałam. Jedna myśl sugerowała mi telefon do kolegów po pomoc, ale wiedziałam, że zanim przyjadą, będę martwa. Wiedziałam także, że jeśli teraz się stracę przytomność, ludzie nie będą znać przyczyny, więc żaden lekarz również mi nie pomoże.

Wtedy powiedziałam sobie: `Nie, jestem praktykującą, do nikogo nie zadzwonię.` Moja świadomość główna była silna w tym momencie. Kiedy mój palec był obolały a moje ciało się trzęsło, zaczęłam śpiewać: `Jestem praktykującą, moim mistrzem jest Li Hongzhi: Zhen Shan Ren jest dobre; wynik zależy od jednej myśli.`

W pewnym momencie miałam wizję siebie będącej bardzo wysoką. Widziałam siebie inną, niż osoba w tym wymiarze. To było ciało i obraz buddy. Ciało było przejrzyste, więc widziałam tylko część siebie, tą ludzką. Dookoła mojego ciała było pole, szerokie na ok. 1,5 m. Poza polem widziałam najróżniejsze demony, gotowe, żeby mnie pożreć, ale żaden nie mógł przedrzeć się przez pole. Byłam tak duża i silna, że nie mogły nic zrobić. Nie upadłam. Mój palec nawet nie spuchł za bardzo. Zdałam test.

Wysyłanie prawych myśli

Po roku kultywacji zaczęłam wysyłać prawe myśli. To definitywnie wyczyściło moją karmę myślową, ale nadal, jako, że byłam nową praktykującą, często miałam wątpliwości, czy robię to właściwie, i czy faktycznie mam moc niszczenia zła?

Pewnego razu miałam taką myśl, która przypomniała mi słowa Mistrza z Zhuan Falun, z wykładu 3: "Świadomość osoby zarządza zdolnościami. W czasie snu ktoś mógłby nie zachować się odpowiednio i jednym snem wywrócić niebo i ziemię do góry nogami. A to jest niedozwolone."

Po tym zobaczyłam siebie z otwartym czubkiem głowy i wychodzącym przez niego gong o dużej gęstości. Wyglądało, jakby ciało było tylko rurą, a ludzka skóra tylko strojem.

Wszystkie te wspomniane wizje pochodzą z trzeciego okna otwartego na bardzo niskim poziomie. Miałam wizje również przed Dafa, ale nie miałam świadomości, że pochodzą z trzeciego oka.

Mistrz powiedział w wykładzie 6 Zhuan Falun: "Właśnie dlatego, że nie uwierzy w nie, będzie uważał, że to co sam widzi jest absolutne i że poza tym nic więcej nie istnieje. Jednak jeszcze dużo mu brakuje, gdyż jego poziom znajduje się dopiero tutaj."

Wyjaśnianie prawdy

Na początku nie wykorzystałam wielu możliwości danych mi przez Mistrza. Używałam najróżniejszych wymówek, żeby nie rozmawiać z ludźmi, takich, jak niepewność, jak do nich podejść, i co powiedzieć. Czasami oceniałam ludzi na podstawie wyglądu, zachowania, itp.

Jednakże, po spojrzeniu wgłąb i znalezieniu swoich przywiązań nie martwiłam się więcej o to, co jest na zewnątrz. Teraz, kiedy opowiadam o prześladowaniach, ludzie słuchają mnie uważnie. Przez zmianę sytuacji wewnątrz, zmieniamy sytuację na zewnątrz.

Jak powiedział Mistrz w ` Co to jest uczeń Dafa: "Kiedy ktoś znajduje się przed tobą to nie ma żadnego wyboru – popełniasz błąd jeżeli stajesz się wybiórczy pod względem ocalania ludzi. Tak długo jak on jest kimś na kogo napotykasz, to powinieneś go ocalić, bez względu na jego stanowisko lub status społeczny, ani czy jest prezydentem czy żebrakiem. W oczach bogów istnienia są równe. Status społeczny to jedynie rozróżnienie występujące w ludzkim społeczeństwie."

Od samego początku traktowałam kultywację bardzo serio. Na tej ścieżce kultywacji powinnam być dla siebie surowa i nie pozwalać sobie na wymówki. Powinniśmy nieustannie podwyższać standardy. Mistrz podkreśla, że kultywacja zależy od nas. Każda udręka jest ciężka, ale musimy nauczyć się patrzeć do wewnątrz, ponieważ im więcej patrzymy, tym więcej znajdujemy przywiązań na różnych poziomach. Jeśli myślimy, że nie mamy takich sytuacji, powinniśmy zapytać samych siebie, czy naprawdę kultywujemy, czy nie.
Proszę o wskazanie, jeśli coś jest niestosowne.

Dziękuję, Mistrzu!
Dziękuję współpraktykującym!

Zaprezentowany na Europejskiej Konferencji Wymiany Doświadczeń 2017 w Paryżu

Zachęcamy do drukowania i rozpowszechniana wszystkich artykułów opublikowanych na Clearharmony, lecz prosimy o podanie źródła.