Nieustępliwie trwając w kultywacji (Fahui 2017 - Paryż)

W 1999 roku opuściłam moją ojczyznę Grecję i udałam się do Włoch aby studiować medycynę. W 2007 roku kiedy wciąż studiowałam, dowiedziałam od praktykującego się o grabieży organów w Chinach. Zachęcił mnie on do studiowania i praktykowania Falun Dafa, ale moja karma uniemożliwiała mi rozpoczęcie kultywacji.

Jego słowa o przymusowej grabieży organów od praktykujących, zszokowały mnie i zaczęłam szukać więcej informacji online na temat prześladowań i rozmawiać z przyjaciółmi na uniwersytecie. Parę miesięcy później przez Włochy przeszedł znicz olimpijski w obronie praw człowieka, podczas którego wzywano do zbojkotowania chińskiej olimpiady. Włoscy praktykujący zorganizowali działania wyjaśniające prawdę. Czułam w środku siłę, która mnie zachęcała bym w nich uczestniczyła. Kiedy pojawiłam się na miejscu wyjaśniania prawdy, spytałam się praktykującego jak mogłabym pomóc. Uśmiechnęła się i dała mi parę ulotek i powiedziała mi, abym rozdawała je przechodniom. Czułam się komfortowo i byłam bardzo spokojna. Wyczuwała bardzo czyste pole energii i byłam rada, że byłam tego dnia z innymi praktykującymi. Praktykujący powiedział, że nauczy mnie ćwiczeń i trzy dni później, w dniu moich urodzin, nauczyłam się ich. Od tego momentu Mistrz dał mi nowe życie, życie w kultywacji.

Nie było łatwo otrzymać Fa. W pierwszym roku mojej kultywacji moi dawni wierzyciele nawiedzali mnie w snach, aby odebrać mi życie. Śniłam wiele razy, o tym że nieznajomi ścigają mnie aby mnie zabić. To było takie żywe. Byłam tak zmęczona ucieczką od nich, że każdego dnia wstawałam czując się bardzo słabo. Doszło do tego, że bałam się spania. Studiując Fa stopniowo zrozumiałam, że nie mogę myśleć tylko o sobie. To ja stworzyłam trudności tym ludziom i mam z nimi długi do wyrównania. Pewnej nocy śniłam, że w szybkim tempie wspinam się po drabinie, a za mną był człowiek, który chciał mnie zabić. W jednej chwili poczułam moc, odwróciłam się i spojrzałam na niego. On spojrzał na mnie, ale mnie nie zabił. Zrozumiałam, że już spłaciłam swoje długi.

Później miał miejsce kolejny epizod, który testował moją wiarę. Czułam wielki nacisk w umyśle podczas tej próby. Po tym jak ten nacisk minął, zaczęłam mieć złe myśli o Mistrzu i Fa. Te myśli kazały mi zaprzestać kultywacji i mówiły, że Falun Dafa nie jest dobre. Nie wiedziałam co się dzieje i z powodu mojego lęku nie rozmawiałam z innymi praktykującymi. Patrzyłam na obraz Mistrza i powiedziałam do Niego płacząc, że to nie są moje myśli i aby mi przebaczył. Przez cały dzień starałam się wyeliminować te myśli, ale następnego dnia wracały one ponownie do mojego umysłu. Bałam się, że jestem opętana. Ten lęk zdominował mnie i pojawiła się nowa myśl - o samobójstwie. Zatem aby uratować swoje życie pomyślałam: "Wiem, że Dafa jest dobre, ale nie jestem w stanie kultywować. Mam tyle karmy. Muszę zaprzestać kultywacji". Pomimo tych wszystkich sił, które chciały odciągnąć mnie od kultywacji, przetrzymałam to. Zrozumiałam, że "ratowanie mojego życia" było fałszywą myślą. Musiałam kontynuować kultywację. Tylko w ten sposób mogłam być naprawdę uratowana. Następnego dnia studiowałam Fa i recytowałam cały dzień "Falun Dafa jest dobre" i "Prawda, Życzliwość, Cierpliwość są dobre". Nie uznawałam aranżacji starych sił. Przeszłam ten test. Mistrz pomógł mi wyeliminować moją karmę myślową i wzmocnił moją świadomość główną.

Wiedziałam, że trudno jest otrzymać Fa i że powinnam cenić swoją podróż. Rozumiałam, że muszę stawiać czoła tym testom, gdyż zdecydowałam się rozpocząć kultywacji, więc w jaki inny sposób mogłam wyeliminować swoją karmę?

Mistrz powiedział: "Te ciężkie próby i cierpienie, nieważne jak wielkie czy trudne są one dla was, są dobrymi rzeczami, ponieważ mają miejsce wyłącznie z powodu waszej kultywacji. Osoba może eliminować karmę i odrzucić ludzkie przywiązania kiedy przechodzi przez ciężkie próby, i poprzez je może się polepszyć." (Nauczanie Fa na konferencji w Nowym Jorku w - 2008 r.)

Podczas testów nigdy nie przestawałam wyjaśniać prawdy Włochom i chińskim turystom. Myślałam o cierpieniach i próbach jakie chińscy praktykujący muszą wytrzymywać w Chinach i to dawało mi siłę, aby wytrzymać i kontynuować wyjaśnianie prawdy. Wszystkie te próby sprawiły, że dojrzałam, wzmocniłam swoją świadomość główną i moja determinacja w kultywacji wzrosła. Wzmocniłam swoją wiarę w Mistrza i dostrzegłam, że moim jedynym sensem życia jest pomaganie Mistrzowi w rektyfikacji Fa.

Wiedziałam, że muszę się poprawić. Muszę kroczyć ścieżką, którą Mistrz zaaranżował dla mnie. Z tego powodu skończyłam studia medyczne i zaczęłam kontaktować się z włoskim parlamentem, aby wyjaśnić fakty na temat przymusowej grabieży organów. Na początku byłam bardzo nieśmiała i mój głos zawsze drżał. Bałam się stracić twarz i zostać zignorowana. Posłowie zdawali się być niezainteresowani, zimni i czasami nawet zdawało mi się, że im przeszkadzam. Czułam, że ich serca były zamknięte. Płakałam, gdyż czułam, że nie jestem w stanie pomóc Mistrzowi, ale w tym samym czasie wiedziałam też, że to jest moja ścieżka, moja misja. Musiałam wyjaśnić fakty w parlamencie włoskim. Powoli eliminowałam przywiązania do sławy i utraty twarzy i byłam w stanie uspokoić mój umysł. Zrozumiałam, że kluczem do otwarcia ich serc była kultywacja Shan.

Kiedy moim jedyną obawą stało się ich uratowanie, posłowie zaczęli przyjmować mnie w swoich gabinetach. Za każdym razem przed tymi spotkaniami czułam bardzo nieprzyjemne dreszcze i zimno, pociłam się i wielokrotnie chodziłam do łazienki. Wiedziałam, że Mistrz oczyszczał moje ciało.

Za każdym razem musiałam przypominać sobie, aby nie patrzeć na ich status społeczny i przypominałam sobie słowa Mistrza.

Mistrz powiedział: "Kiedy wyjaśniamy prawdę, celujemy w ludzi, I robimy tak, by ocalać ludzi, niezależne od tego, kim są.”(Nauczanie Fa na konferencji dotyczącej dziesiątej rocznicy założenia strony internetowej Minghui)

Kontynuując wyjaśnianie prawdy zdałam sobie sprawę, że standardy zostały wysoko ustawione. Musiałam poprawić swój sinsing, ale zarazem musiałam polepszyć swój profesjonalizm. Pomyślałam, że poprzez polepszenie swojego profesjonalizmu mogłam także lepiej wyjaśnić fakty. To było jasne, ale nie wiedziałam jak to zrobić. Nie było żadnego lekarza wśród praktykujących w mojej lokalizacji. W 2013 roku otrzymałam wiele pomocy od Mistrza. Zostałam członkiem DAFOH, Doctors Against Forced Organ Harvesting. Miałam możliwość uczenia się od innych, zobaczyć jakie mieli silne strony i jak się polepszyć. Nauczyłam się łączyć profesjonalizm z sercem praktykującego.

Z pomocą praktykujących polepszyliśmy wyjaśnianie faktów w parlamencie. Posłowie objęli właściwe stanowisko i zdecydowali się wspomagać Dafa zamiast zajmować się własnymi sprawami z powodu strachu przed popsuciem relacji z Chinami. W tych latach włoski parlament przegłosował rezolucję przeciwko przymusowej grabieży organów i uchwalił prawo przeciwko handlowi organami.

Będąc częścią jednego ciała

W 2016 roku po raz pierwszy zobaczyłam Mistrza na konferencji Fa w Nowym Jorku. To jak Mistrz dbał o praktykujących i czujące istoty dogłębnie mnie dotknęło.

Mistrz nauczał podczas konferencji Fa w Nowym Jorku w 2016 roku: "Tak czy inaczej, chciałem wam powiedzieć, że jako uczniowie Dafa musicie zrozumieć jak wielka jest wasza odpowiedzialność. Nie można tego lekko traktować. Ta sprawa posunęła się do końca i jestem bardzo zaniepokojony, ale wy nie traktujecie tego na poważnie. Na końcu będzie za późno na łzy!"

Podczas nauczania Mistrza czułam głęboko jak pilne jest ratowanie czujących istot. To wzmocniło moje myśli i siłę woli, aby wytrzymać wszystkie trudności w celu wypełnienia moich przyrzeczeń oraz wyeliminowania wszystkich moich przywiązań, zupełnie jak w momencie rozpoczęcia kultywacji.

Kiedy wróciłam do Włoch z Nowego Jorku byłam zdeterminowania, aby dobrze kultywować, gdyż Mistrz oczekiwał dobrych wieści ode mnie. Włożyłam swoje serce w projekt wyjaśniania faktów w Europejskim Parlamencie poprzez deklarację pisemną 0048/2016, która mówiła o zatrzymaniu grabieży organów od praktykujących Falun Gong.

Koordynator tego projektu poprosił mnie bym podzieliła się z wszystkimi włoskimi praktykującymi jak ważny jest to projekt, gdyż Włochy mają duża liczbę europosłów. Zgodnie z jego wytycznymi zaczęłam dzielić się ze współpraktykującymi wagą uczestnictwa w tym projekcie, ale nie dostrzegłam akceptacji. Wyjaśniłam koordynatorowi, że zrobiłam o co prosił, więc dalej to już nie zależało ode mnie. Koordynator jednak nie poddał się tak łatwo. Wciąż prosił mnie abym zaangażowała praktykujących, ale ja nie byłam w stanie tego zrozumieć.

Pewnego dnia koordynator powiedział mi: "Proszę cię abyś zrozumiała wagę tego projektu, to jest pilny problem, którego nie powinniśmy traktować lekko." Jego słowa dotknęły mnie. Przyszły mi do głowy słowa z nauczania Mistrza podczas konferencji w Nowym Jorku w 2016 roku, wraz z pilnością naszej misji, o której mówił Mistrz. Natychmiast pomyślałam: "Gdzie znajdują się moje niedociągnięcia? Muszę natychmiast znaleźć swoje niedociągnięcia!" Nie mogłam dłużej już się chować, to była pilna sprawa.

W Nauczaniu Fa na Konferencji w Nowym Jorku w 2016 roku Mistrz powiedział: "Uczniowie Dafa, chociaż mówiłem dzisiaj raczej stanowczo, miało to was pobudzić, gdyż jesteście nadzieją ludzkości! Nadzieją istot kosmosu! I jesteście nadzieją Mistrza!"

Pomyślałam: "Mistrz pragnie bym włączyła włoskich praktykujących do tego projektu, aby osiągnął on sukces. Bez praktykujących, Mistrz nie jest w stanie uratować czujących istot we Włoszech." Pomyślałam: "Muszę pilnie spojrzeć w siebie, aby dostrzec swoje niedociągnięcia."

Dostrzegłam w sobie brak wiary we włoskich praktykujących. Dostrzegłam egoizm, gdyż nie chciałam tracić czasu na szkolenie praktykujących i nie chciałam wziąć na siebie odpowiedzialności. Dostrzegłam, że nie wkładałam swojego serca w nakłanianie praktykujących do wzięcia udziału w projekcie. To jak zapraszałam do tego projektu nie było czyste, ale posiadało brak zaufania i lęk. To były moje lęki: "Jeśli praktykujący, którzy nie mają pojęcia jak zachować się przy pośle chcieliby brać udział?" I "czy praktykujący, którzy nie mają doświadczenia w opowiadaniu o grabieży organów chcieliby dzwonić do posła, mogliby zniszczyć relację, która była budowana przez lata ciężkiej pracy. Praktykujący także musieliby iść do Parlamentu Europejskiego, aby bezpośrednio rozmawiać z posłami, a nie posiadali doświadczenia. Jak mogłam wziąć na siebie odpowiedzialność za innych?"

Wszystkie te myśli w moim sercu nagle się pokazały i zobaczyłam ich niegodziwą naturę. Pomyślałam: "Jak to jest możliwe, że Mistrz może wziąć odpowiedzialność za nas wszystkich, a ja nie mogę wziąć odpowiedzialności za działania praktykujących, którzy chcieliby pomóc Mistrzowi? Jeśli praktykujący nie zadziała w prawidłowy sposób, czy to nie będzie moja wina? Dlaczego przedkładam swoje przywiązanie do utraty twarzy nad prośby Mistrza?"

W tym momencie zasady Fa stały się bardzo jasne dla mnie. Dostrzegłam swoją odpowiedzialność. Nie miałam żadnych wymówek. Z łatwością wyeliminowałam karmę myślową, egoizm i przywiązania do reputacji oraz czasu. Musiałam zaufać praktykującym, to jest to czego Mistrz ode mnie wymagał.

Mistrz powiedział: "Nie martwcie się, że będą z nimi problemy. Może brakować im doświadczenia w danym momencie, ale z czasem, poprzez robienie różnych rzeczy, nabędą doświadczenia." (Nauczanie Fa na konferencji w Nowym Jorku 2016)

Po dostrzeżeniu mojego niedociągnięcia naprawdę starałam się zmotywować praktykujących. Uznałam, że każdy moment kiedy mogli się dołączyć do projektu za ważny. Każdy telefon do Europejskiego Parlamentu był cenny niczym złoto, niezależnie od rezultatu. Po zmianie mojego myślenia, w 2-3 dni ponad 10 praktykujących dołączyło się do projektu i w przeciągu krótkiego czasu została zebrana grupa 30 praktykujących, zarówno Chińczyków jak i Włochów. Zrozumiałam, że praktykujący mieli serce do tego projektu, ale mi brakowało serca dla nich, dla moich współpraktykujących. Moje lęki ich blokowały.

W tym projekcie ponownie doświadczyłam ogromnej mocy Fa. Prawie każdy praktykujący nie miał żadnego doświadczenia, nigdy nie dzwonili do posłów, aby wyjaśniać im fakty. Jeden z nich nic nie wiedział o grabieży organów, ale wszyscy włożyli swoje serca, aby się uczyć i dobrze wypaść. Ich pragnienie do wykonania dobrej pracy pozwoliło im szybko nabyć odpowiednie umiejętności, których ja nie nabyłam przez wiele lat. Byłam zaszczycona, że mogłam z nimi pracować. Aranżacje z posłami były wyjątkowe, ja sama nie mogłabym uzyskać tego co oni zdołali osiągnąć razem.

Po raz pierwszy odczułam co to znaczy być częścią jednego ciała. Nasze dzieleni się doświadczeniami było otwarte i szczere, bez lęków, czy uprzedzeń. Pośród trudności i błędów, każdy z nas patrzył do środka i nigdy nie wskazywał palcami na innych. Nigdy nie narzekaliśmy na innych i pracowaliśmy razem jak bracia i siostry. Kiedy praktykujący napotykał na jakieś trudności, wszyscy praktykujący wspierali go i zachęcali do pokonania ich. Zobaczyłam świętość i godność w otwarciu naszych serc i dzieleniu się bez ukrywania naszymi przywiązaniami ze współpraktykującymi.

Postrzegaliśmy każdego posła za cenną istotę, którą Mistrz pragnie uratować. Ciężko pracowaliśmy aż do samego końca, aby wszyscy się podpisali. W końcu deklarację pisemną podpisało się 61 z 73 włoskich europosłów.

Lepsze zrozumienie mojej roli w koordynowaniu

Parę miesięcy później została poproszona o koordynowanie Public Relations Shen Yun 2017 w Mediolanie. Mój koordynator powiedział mi, że w tym roku powinnam zachęcił do współdziałania więcej praktykujących. Ponieważ już współpracowałam z wieloma włoskimi praktykującymi w projekcie Europejskiego Parlamentu nie było to dla mnie takie trudne. Ale standardy i wymagania były teraz wyższe. Było wiele wyzwań i presji. Czułam jak pewne siły chciały rozdzielić jedno ciało i ustawić przeciwko sobie. Współzawodnictwo, narzekania, lęki przed konfliktami z innymi i lęk przed utratą twarzy - to wszystko się ukazało. Zaczęłam mieć złe myśli o pewnych praktykujących i zrozumiałam, że muszę wznieść swój sinsing, patrzeć do środka i włożyć wiele wysiłku we wzmocnienie jednego ciała. Rozumiałam, że aby wypełnić moje przyrzeczenia muszę mieć wielkie serce i wysłuchiwać wszystkich praktykujących.

Mistrz powiedział: "Kierownik jest kimś, kto koordynuje zajęcia i jest od dobrego koordynowania oraz mobilizowania ludzi, jak i od tego, by całą grupa wzięła w tym udział - coś takiego robi osoba na stanowisku kierowniczym!" (Nauczanie Fa na konferencji w Nowym Jorku 2016)

Wzięłam sobie do serca słowa Mistrza i poczułam współczucie dla współpraktykujących. Wysłuchałam ich pomysłów, trudności, ich krytyki i ze współczuciem ich wspierałam. Zrozumiałam, że bycie odpowiedzialnym w projekcie oznacza także bycie odpowiedzialnym za praktykujących. Wszyscy praktykujący włożyli swoje serca w projekt i po raz pierwszy, dzięki Mistrzowi, mieliśmy pełen teatr.

To jest moje zrozumienie na obecnym poziomie. Proszę powiedzieć mi jeśli cokolwiek nie jest zgodne z Fa.

Dziękuję Nauczycielu.
Dziękuję współpraktykujący.

Zaprezentowany na Europejskiej Konferencji Wymiany Doświadczeń 2017 w Paryżu

Zachęcamy do drukowania i rozpowszechniana wszystkich artykułów opublikowanych na Clearharmony, lecz prosimy o podanie źródła.