Ocalanie ludzi przy pomocy wystawy Zhen Shan Ren w Szwecji (Fahui 2022 - Warszawa)

W 1995 roku wzięłam udział w zajęciach prowadzonych przez Mistrza, w Szwecji. Dafa dało mi tak wiele. 12 lat temu zaangażowałam się w projekt wystawy Zhen Shan Ren w Szwecji. Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami niektórymi doświadczeniami z kultywacji podczas naszych ostatnich trzech wystaw sztuki w Szwecji.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy mieliśmy siedem wystaw w różnych miastach. Trzy ostatnie odbyły się w tym roku. Mamy regularne spotkania dla grupy zajmującej się wystawami sztuki. W każdą środę studiujemy Fa, dzielimy się doświadczeniami oraz pracujemy razem jako ciało Dafa.

W 2021 roku chcieliśmy znaleźć bardziej dystyngowane miejsce na naszą letnią wystawę, zwłaszcza w Göteborgu. Wymagało to od nas współpracy i działania jako jedno ciało, aby znaleźć odpowiednie miejsce. Aby to osiągnąć, niektórzy z nas, mieszkający w Göteborgu, podjęli się bliższej współpracy oraz zaczęli osobiście się spotkać.

Szukaliśmy wśród różnych muzeów, galerii sztuki oraz innych wolnych miejsc. Myśleliśmy, że wkrótce znajdziemy dobrą lokalizację, czekaliśmy na pozytywną odpowiedź, ale na końcu otrzymaliśmy odpowiedź negatywną. Spojrzeliśmy do wewnątrz i zadaliśmy sobie pytanie, ile mamy serca dla tego projektu? Jak możemy poprawić naszą współpracę? Jak możemy podnieść poziom naszej kultywacji? Z jaką inicjatywą mogłabym wyjść? Zaczęliśmy robić FZN każdego wieczoru. Mijały jesień i zima, to był proces, próba, ale byliśmy zdeterminowani, żeby nigdy się nie poddać! Nasze wysiłki dały nam możliwość spotkania się i porozmawiania z wieloma ludźmi po drodze oraz mieliśmy szansę wyjaśnić im wszystkim prawdę.

Ponownie pojawił się pomysł skontaktowania się z miejscem wystawowym w Marstrand, na pięknej wyspie w pobliżu Göteborga. Na początku 2021 roku zwróciliśmy się do nich i w odpowiedzi usłyszeliśmy, że nie jest to możliwe do lata 2023 roku. Poprosiliśmy, aby skontaktowali się z nami w przypadku zwolnienia terminu.

Ku naszemu zaskoczeniu, wystawa zaplanowana na lipiec 2021 roku została odwołana, a obiekt nagle stał się dla nas dostępny. Mieliśmy jeden dzień na podjęcie decyzji, czy chcemy wynająć miejsce na naszą wystawę sztuki na tej pięknej wyspie, na dwa tygodnie latem 2021 roku, kiedy na wyspie jest najwięcej ludzi. Czuliśmy, że to była podpowiedź od Mistrza i że On nam pomógł. Oczywiście, to była aranżacja Mistrza! W krótkim czasie znaleźliśmy nawet ładne miejsce noclegowe na okres, w którym mieliśmy wystawę. Był to mały domek całkiem blisko miejsca, w którym odbywała się wystawa. Normalnie bardzo trudno jest znaleźć takie miejsce w tak krótkim czasie, ponieważ wyspa jest bardzo popularną atrakcją turystyczną i nawet wiele osób z zagranicy przyjeżdża tam każdego lata.

Poczyniliśmy niezbędne przygotowania i przetransportowaliśmy obrazy małą ciężarówką na wyspę. Zdecydowaliśmy się zawiesić wszystkie 43 obrazy w ciągu jednego dnia, ponieważ chcieliśmy, żeby miejsce dla zwiedzających zostało otwarte jak najszybciej tak, by mieli szansę przyjść i obejrzeć wystawę sztuki. Dach budynku był wysoki, więc zawieszenie niektórych dużych obrazów wymagało trochę wysiłku. Byliśmy wdzięczni, że kilku innych praktykujących, którzy nie byli częścią naszego projektu, przyszło z pomocą. Po raz pierwszy w Szwecji mogliśmy pokazać wszystkie duże obrazy razem na jednej wystawie, ponieważ miejsce miało powierzchnię 300 m2. Zanim zaczęliśmy pracę, zaplanowaliśmy odpowiednie miejsce dla każdego obrazu. Wiele z dużych obrazów było bardzo ciężkich, a większość z nas to kobiety w wieku 55-75 lat. Zaczęliśmy pracę o 8.00 rano i skończyliśmy o 22.00. Dobrze współpracowaliśmy jak jedno ciało i udało nam się dopiąć wszystko do końca dnia. Kiedy razem jesteśmy w Fa oraz dobrze współpracujemy, możemy z radością pokonać każdą trudność.

Wystawa cieszyła się dużym powodzeniem i przybyło na nią nawet wiele znamienitych osób. Mieszkańcy wyspy są zamożni i należą do najbardziej wpływowych osób w Szwecji, w tym także wielu VIP-ów. Przybyło nawet wielu turystów zarówno ze Szwecji jak i z zagranicy, głównie z Europy, ale rozmawialiśmy też z kilkoma osobami z Ameryki.

Ponieważ pracowaliśmy razem jak jedno ciało i położyliśmy solidny grunt pod nasze przyszłe wystawy, nawiązaliśmy kontakt z jedną osobą, która po obejrzeniu obrazów zaprosiła naszą wystawę do udziału we wrześniowych targach książki w Goteborgu w 2021 r., bez żadnych opłat.

Praktykujący A: Moje pierwsze spotkanie z projektem wystawy sztuki miało miejsce dwa lata temu, kiedy dopiero zacząłem praktykować Falun Gong i postanowiłem po raz pierwszy odwiedzić wystawę na innej wyspie w archipelagu Goeteborga Byłem bardzo poruszony przesłaniem wystawy, historią stojącą za każdym obrazem. Zaczęło we mnie rosnąć sekretne życzenie, żeby pomóc przy wystawie jako przewodnik, być częścią tego wielkiego wysiłku wyjaśnienia prawdy i pracować razem z innymi, aby opowiedzieć historię obrazów wszystkim odwiedzającym, żeby ocalić istoty ludzkie. To życzenie spełniło się rok później, kiedy dołączyłem do projektu wystawy sztuki.

Wiosną 2022 roku, dzięki ciężkiej pracy przewodników, udało nam się znaleźć trzy różne miejsca wystawowe w Szwecji. Nie mogłem się doczekać, aby przestudiować teksty każdego obrazu poszczególnych artystów i przygotować się do mojej pierwszej wystawy jako przewodnik w marcu tego roku, w miejscu poza Sztokholmem. Czułem, że jest to przerażające zadanie i nie byłem pewien siebie, podejmując się go, ponieważ moje oczekiwania wobec siebie były wysokie i martwiłem się, jak sobie poradzę? Czy mam wystarczającą wiedzę, aby opowiedzieć o obrazach zwiedzającym? Byłem początkujący i nie miałem żadnego wcześniejszego doświadczenia. Gdyby ktoś z odwiedzających zadawał trudne pytania, co powinienem zrobić? Zazwyczaj nie lubię pokazywać innym swojej niepewności. Z tego powodu, na początku nie odważyłem się oprowadzać zwiedzających i starałem się tego unikać. Trzymałem się głównie z tyłu, ale dzięki jednemu praktykującemu, który mnie rozumiał, otrzymałem zachętę i rozpocząłem rozmowę z następnym gościem. To było dokładnie to, czego potrzebowałem. Byłem trochę niepewny, ale po raz pierwszy stałem się przewodnikiem. Każdego wieczoru dzieliliśmy się doświadczeniami i wspólnie zastanawialiśmy się nad wydarzeniami z danego dnia. Był to dla mnie duży krok, aby zacząć porzucać strach, niepewność oraz nadmierne myślenie. W końcu poczułem, że mogę to zrobić, że jestem bardziej pewny siebie, oraz czuję się komfortowo z zadaniem oprowadzania i rozmawiania z gośćmi.

Praktykujący B: Po zakończeniu wystawy w zamku Salsta, jedna z praktykujących przyszła i zapytała mnie, czy mógłbym odwieźć ją samochodem 450 km w środku nocy do Göteborga.

Praktykująca, która miała prowadzić samochód, chciała wrócić do domu bezpośrednio, aby uniknąć objazdu, polegającego na tym, że najpierw jechała do Göteborga, a potem jechała pociągiem do rodzinnego miasta. Byłaby to dla niej zbyt długa i męcząca podróż.

Pierwsze co przyszło mi do głowy to "nie dam rady, nie prowadziłam samochodu przez ostatnie 10 lat". Ale potem po spojrzeniu do wewnątrz zrozumiałam, że nie możemy zostawić samochodu w zamku, tylko dlatego, że nie miałam odwagi oraz nie czułam się komfortowo z prowadzeniem go? Przypomniałam sobie, że musimy współpracować bezwarunkowo, a teraz była szansa dla mnie, aby pokonać własne bariery. Po pokonaniu tej przeszkody naprawdę poczułam, że urosłam oraz zaskoczyłam samą siebie, robiąc coś, o czym myślałam, że nigdy mi się nie uda.

Podczas pandemii wiele galerii i sklepów w Göteborgu było pustych. Chcieliśmy zorganizować wystawę w Göteborgu, co doprowadziło nas do Galerii Mölndals, która była własnością międzynarodowej firmy notowanej na giełdzie. W końcu skontaktowaliśmy się z panią, która pracowała w tej firmie. Po jakimś czasie udało się jej porozmawiać z członkami zarządu, którzy zdecydowali, że chcą promować wspaniałe dzieła sztuki. Pokazali nam trzy różne miejsca i ostatnie z nich było najlepsze.

Miejsce było wystarczająco duże, a ściany miały neutralny kolor, uwydatniający obrazy w bardzo przyjemny oraz zachęcający sposób.

Współpraca między praktykującymi utworzyła silne pole energii i sprawiła, że wiele osób znalazło drogę, by przyjść na wystawę.

Najbardziej ekscytujące było dla nas to, że większość zwiedzających wchodząc do galerii zaczynała od końca wystawy oglądając ostatni obraz o nazwie Łzy radości i smutku - może w głębi duszy zrozumieli, że czas jest krótki.

Pamiętam, że pewnego późnego popołudnia do środka wbiegł mężczyzna i powiedział głośno: "Wreszcie, wreszcie was znalazłem" - rzucając plecak na podłogę! Powiedział nam, że pytał w 10 różnych sklepach o naszą wystawę. Wcześniej zobaczył reklamę naszej wystawy na Facebooku. Powiedział, że lata temu odwiedził Chiny, Tybet i Bhutan i chciał dowiedzieć się więcej o tej wystawie sztuki. Po obejrzeniu wystawy powiedział, że przyprowadzi na nią również swoją żonę.

Niektóre cytaty z księgi gości:

"Dziękuję za wyczerpujące oprowadzenie, ważne przesłanie dla świata"
"Dziękuję za piękne dzieła sztuki, ale smutne jest to, że wolność może zostać odebrana z powodu wiary. Niech wolność i światło zwyciężą na zawsze".
"Ogromne podziękowania, za poświęcenie swojego czasu na oprowadzenie nas poprzez te poruszające tematy na obrazach oraz historie za nimi stojące. Zostałem zainspirowany, aby spróbować Falun Gong i rozpowszechniać go dalej".
"Dziękuję za wspaniałą wystawę, momentami byłam pochłonięta obrazami i trudno było mi znaleźć słowa. Wzruszyłam się oraz zainspirowałam"
"Dziękuję za udzielające się poświęcenie i pięknie zilustrowane fakty"

Jedna z rodzin, która obejrzała wystawę sztuki w Saltsjöbaden (blisko Sztokholmu) zapisała w księdze gości te słowa: "Dziękujemy za ciekawe oraz miłe zaprezentowanie wystawy. Bardzo refleksyjne wydarzenie i byliśmy bardzo wzruszeni". Niektórzy zwiedzający zostawali bardzo długo, przyglądali się uważnie i czytali opisy każdego obrazu. Widać było też po wyrazie ich twarzy, jak zmienia się w czasie chodzenia po wystawie. Z wystawy nikt nie wychodzi nieporuszony, ważne jest to, że poznają uniwersalne zasady Prawdy Życzliwości Cierpliwości.

Jeden mały chłopiec przyszedł ze swoim ojcem, po tym jak zobaczyli wystawę, chciał wpisać się do księgi gości. Chłopiec pomyślał chwilę, a potem napisał: "DZIĘKUJĘ". Dziękuję, interesujące było popatrzeć na obrazy. Miło patrzyło się na bardzo dobrych artystów, którzy je tworzyli".
Miro, 8 lat, (klasa) 2A. Nazwisko: Karem, dziękuję za to, że mogłem je zobaczyć."

Praktykujący C: Praktykujący wpadł na pomysł, by poszukać miejsca na wystawę w dwóch miejscach, w willi Grunewald pod Sztokholmem i w zamku Salsta pod Uppsalą. Dwóch praktykujących wyruszyło z Goeteborga w długą podróż, aby odwiedzić te dwa miejsca i porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za te wystawy. Obydwaj praktykujący w trakcie podróży doznali silnych komplikacji zdrowotnych, ale to ich nie powstrzymało, wykorzystali tę okazję do poprawy siebie oraz wzniesienia swoich poziomów. Dzięki pomocy Mistrza mieliśmy możliwość pokazania wystawy w obu miejscach.

Wystawę na zamku odwiedziło wiele osób zainteresowanych kulturą i sztuką, w tym osoby z Ukrainy oraz innych krajów świata. Młoda kobieta, która mieszka za granicą i studiuje w Szwecji powiedziała: "Przyszłam obejrzeć tę wystawę w wyższym celu". Chciała natychmiast zacząć praktykować ćwiczenia i powiedziała, że poszuka w mieście punktu ćwiczeń.

Praktykujący D: W Göteborgu wynajęliśmy ciężarówkę, aby przewieźć obrazy do willi Grunnewald, a później mieliśmy z tą ciężarówką wiele utrapień, które testowały naszą cierpliwość.

Wynajęliśmy mieszkanie blisko miejsca wystawy i tego samego ranka, kiedy mieliśmy wieszać obrazy oraz tego samego dnia, kiedy miał się odbyć wernisaż, ciężarówka nie odpaliła, na zewnątrz było minus 6 stopni. Próbowaliśmy różnych sposobów, a było to tym trudniejsze, że mieliśmy małą powierzchnię do manewrowania ciężarówką z powodu dwóch słupów przy wjeździe, które stanowiły dla nas przeszkodę. Kiedy ciężarówka w końcu odpaliła, nie mogliśmy jej wycofać. Zmieniliśmy kierowców, wysyłali Prawe Myśli, ale nie poddawaliśmy się i w końcu, w jakiś magiczny sposób, którego nie da się wytłumaczyć, udało nam się przejechać pomiędzy tymi dwoma słupami, a godzinę i 15 minut później byliśmy w drodze, aby powiesić obrazy.

W czasie wieszania obrazów było wiele testów oraz trudności, sporo dźwigania ciężkich dzieł po schodach, a poza tym zdałam sobie sprawę, że mam niewłaściwe buty na sobie, zwłaszcza teraz, kiedy moje nogi przechodzą różne testy w innym wymiarze.

Kiedy nadszedł czas spakowania wystawy z willi Grunewald i przewiezienia jej do zamku Salsta pod Uppsalą, byłyśmy tylko my, dwie panie w wieku ponad 75 lat, które muszą się tym wszystkim zająć. Poprosiliśmy kilku praktykujących ze Sztokholmu o pomoc przy pakowaniu, a później przy rozpakowywaniu obrazów w zamku Salsta.

Zauważyłam, że w procesie kultywacji jest mi trudno, kiedy współpraca między praktykującymi jest słaba i ludzie narzekają, ale podczas tej bliskiej współpracy przy wystawie oświeciłam się, że to moje własne wyobrażenia i koncepcje w odniesieniu do różnych kwestii są tym, co utrudnia mi jasne widzenie – stało się to dla mnie bardzo jasne kiedy współpracowaliśmy przy tych wszystkich trzech wystawach, które mieliśmy. Mogłam lepiej zobaczyć prawdziwe ja każdej osoby (przewodnika), inne niż to, które widzimy na powierzchni. Zbliżyłam się również do swojego prawdziwego ja, co uczyniło mnie bardziej współczującą i pokorniejszą wobec ludzi wokół mnie.

Podjęłam decyzję: "Wezmę pełną odpowiedzialność za swoją własną kultywację". To, co zrozumiałam i stało się dla mnie jasne w procesie mojej kultywacji, jest to, że rozszerzam się z wewnątrz na zewnątrz. Z mojego prawdziwego ja, które znajduje się wewnątrz, a nie jak wcześniej myślałam, z zewnątrz do wewnątrz. To daje mi takie poczucie ciepła i ufności do całego procesu życia i pełne zaufanie do aranżacji Mistrza.

Praktykujący E: Na wystawie w Mölndal (blisko Göteborga) pojawiło się bardzo dużo dzieci oraz młodzieży. Wiele odważnych dziewcząt i chłopców w wieku około 10-12 lat przychodziło samych, bez dorosłych, wiele dni z rzędu pojawiali się z różnymi przyjaciółmi (innymi dziećmi). Jedna dziewczynka, 10 lat, odwiedziła wystawę wiele razy w ciągu pierwszego tygodnia, a drugiego dnia powiedziała, że po południu przyprowadzi swoją mamę. Kiedy później przyszła z matką, ta powiedziała nam, że jej córka była bardzo poruszona wystawą. Po wszystkim córka chciała przekazać trochę pieniędzy i powiedziała: "Inni potrzebują tego bardziej".

Jedna młoda i wrażliwa dziewczyna, około 20 lat, powiedziała ze łzami w oczach, że na początku nie chciała patrzeć na obrazy z tematyką prześladowań, bo to zbyt bolesne. Po tym, jak chwilę porozmawialiśmy, rozpromieniła się, kiedy zrozumiała, że artyści chcą poprzez to przesłanie wyrazić, że nadzieja i światło dla ludzkości są silniejsze niż zło i ciemność. Rozmawialiśmy też o tym, jak ważne jest niestosowanie przemocy, niewalczenie, ale prawo do zabierania głosu, gdy jest się niesprawiedliwie traktowanym. Widać było po tym pozytywną zmianę na jej twarzy.

Pewnego wieczoru po zakończeniu wystawy zatrzymaliśmy się na pizzę w pobliżu domu jednego z praktykujących. Jeden z nich rozmawiał z synem właściciela o wystawie. Galeria była dość daleko od jego miejsca pracy, więc nie wiedzieliśmy, czy przyjdzie i czy będzie miał czas. Praktykujący nie miał wtedy ulotki, więc przyniósł ją następnego dnia właścicielowi pizzerii i opowiedział więcej na temat wystawy. Ostatniego dnia wystawy, przyszedł razem ze swoją rodziną, żeby obejrzeć obrazy. Nigdy nie słyszeli o Falun Gong, ani o prześladowaniach. Ich mała, półtoraroczna dziewczynka intensywnie wpatrywała się w duże obrazy: posąg Buddy i obraz, na którym Mistrz naucza Fa, jej mała buzia rozpromieniała, po czym pomachała Buddzie i Mistrzowi.

Praktykujący F: W ciągu ostatnich 12 miesięcy zorganizowaliśmy wystawę sztuki w 7 różnych miejscach w Szwecji. Oznaczało to wiele pracy oraz intensywnej kultywacji dla wszystkich praktykujących zaangażowanych w ten projekt. Jako koordynator projektu, miałam w tym okresie również wiele trudnych testów związanych z xinxing w mojej rodzinie.

Kiedy ludzkie emocje próbują mnie dopaść, staram się przypominać sobie różne cytaty Mistrza, które pomagają mi zrozumieć sytuację z perspektywy Fa i wtedy uświadamiam sobie, że jest to dla mnie okazją do oświecenia się. Dało mi to głębsze zrozumienie wagi studiowania Fa, kiedy doświadczyłam jak potężny efekt ma recytowanie jednego z cytatów Mistrza, związany z trudnością, przez którą przechodziłam w tym momencie. Wszystko staje się jaśniejsze, a ja mogę zachować spokój. I wtedy ogólnie udaje mi się lekko traktować sytuację oraz inne sprawy. Nadszedł czas, aby porzucić wszystkie przywiązania, nie pozwolić, aby nawet jedno z nich zatrzymało mnie tutaj i miało powstrzymać mój powrót.

Cytat Mistrza: ” Zło wykorzystuje najmniejsze luki, które posiadasz i słyszy każde twoje słowo i widzi każde działanie, które podejmujesz. Do czegokolwiek jesteś przywiązany, zostanie to wzmocnione przez zło i gdy nie będziesz prawy, sprawi, że staniesz się nieracjonalny.” (Nauczanie Fa na konferencji w Chicago w 2004 roku)

”Gdy jest on przywiązany do zdobywania doczesnych rzeczy lub do własnych korzyści, to nie może osiągnąć Doskonałości. Gdy kultywujący kultywuje w tym świecie, to ma się pozbyć wszelkiego rodzaju ludzkich przywiązań i tylko wtedy może się stać istotą boską. W przeciwnym razie każde przywiązanie lub dowolny element w ludzkim świecie, który ciąży ci na umyśle stanie się blokadą, która będzie trzymać cię na dole i powstrzymywać przed opuszczeniem tego miejsca.” (Nauczanie Fa na Międzynarodowej Konferencji Fa w 2005 na Manhattanie)

Zachęcamy do drukowania i rozpowszechniana wszystkich artykułów opublikowanych na Clearharmony, lecz prosimy o podanie źródła.